Kursy samodzielne są popularne już od dość dawna, a wprowadzenie platformy e-learning znacznie zwiększyło możliwości szkolenia we własnym domu. Tego typu nauka dotyczy wielu różnych dziedzin poczynając od szkoleń zawodowych, a kończąc na nauce języków.
Często jest to darmowa nauka angielskiego, z jednej strony nie wymagająca inwestowania środków w podręczniki, materiały czy lektora, z drugiej nie dająca żadnej faktycznej pomocy osobie uczącej się. O ile kursy „elearningowe” zazwyczaj opierają się na konsultacjach z opiekunem i sprawdzaniu pracy, o tyle darmowy kurs angielskiego jest oparty wyłącznie na nauce własnej. Nie ma tu żadnej weryfikacji błędów i nie ma mobilizacji. Podczas kursów na platformie na wykonanie zadania jest określony czas, a ponadto organizowane są spotkania i wideokonferencje, na których wypada być przygotowanym, natomiast darmowy kurs angielskiego zależy wyłącznie od samodyscypliny i narzucenia sobie określonego planu pracy. Przy takich założeniach są to kursy wyłącznie dla osób, które mają dość poczucia odpowiedzialności oraz świadomość, że chcą opanować te umiejętności. W przeciwnym wypadku darmowe kursy angielskiego mogą być najwyżej ciekawostką, sposobem na spędzenie wolnego czasu, a nie sposobem na opanowanie języka.
Ja bardzo lubię się sama uczyć, dlatego poszłam na studia zaoczne, żeby uczyć się samemu cały rok i potem zdawać egzamin. Nie przepadałam za szkołą, bo nie lubię jak ktoś nakazuje mi co mam się uczyć.
Ja uczestniczę w internetowym kursie do nauki angielskiego. Bardzo lubię się uczyć tak angielskiego, ponieważ w domu mogę poświęcić na to nawet i 10 godzin, a nie 45 minut jak jest w szkole językowej.
Ja wole się uczyć na kursie w grupie, ponieważ jakoś to motywuje, a jak w domu sama mam się uczyć, to mam tysiące innych zajęć,a nauka spada na ostatni moment.